Donella Meadows – Tańczący z systemami
   

Dzięki uprzejmości Donella Meadows Institute

Info

Taniec

1. Poczuj rytm.

2. Wsłuchuj się w mądrość systemu.

3. Przewietrzaj swoje myślowe modele.

4. Pozostawaj skromny. Ucz się.

5. Szanuj i chroń informację.

6. Umieść w systemie odpowiedzialność.

7. Stwórz politykę zwrotnych zasad dla zwrotnych systemów.

8. Skup się na tym, co ważne, nie tylko wymierne.

9. Działaj na rzecz całości.

10. Poszerzaj horyzonty czasowe.

11. Poszerzaj horyzonty myślowe.

12. Rozszerz granice troszczenia się.

13. Świętuj złożoność.

14. Dąż do dobra.

Ludzie wychowani w przemysłowym świecie oraz ci, których zachwyca myślenie systemowe, skorzy są do popełniania straszliwego błędu. Skłonni są zakładać, iż w analizie systemowej, w korelacji i komplikacji, w mocy komputera tkwi klucz do przewidywania i kontroli. Błąd ten wynika najprawdopodobniej z mentalności człowieka przemysłowego, który zakłada, iż klucz do predykcji i nadzoru w ogóle istnieje. (…)

Na początku również tak zakładałam. Wszyscy tak zakładaliśmy, gorliwi studenci systemu we wspaniałej instytucji zwanej MIT. Mniej lub bardziej niewinnie, oczarowani tym, co zobaczyliśmy z zupełnie nowej perspektywy, dokonaliśmy wielu odkryć. Przeceniliśmy naszą zdolność do zmieniania świata. Naszą intencją nie było zwodzenie innych, lecz wyrażenie naszych własnych oczekiwań i nadziei. Myślenie systemowe było dla nas czymś więcej, niż subtelną, skomplikowaną grą umysłową. Miało sprawić, że System Zadziała.

Jednak samoorganizujące się, nielinearne systemy zwrotne są z natury nieprzewidywalne. Nie dają się kontrolować. Są zrozumiałe tylko na najbardziej podstawowym poziomie. Dokładne przewidywanie przyszłości i doskonałego przygotowania się na nią nie jest możliwe do zrealizowania. Idea stworzenia rozbudowanego systemu, który zadziała dokładnie tak, jak tego oczekujemy jest możliwa do osiągnięcia, w najlepszym wypadku, tylko tymczasowo. Nigdy w pełni nie zrozumiemy naszego świata, na pewno nie tak, jak nauczyła nas oczekiwać redukcjonistyczna wiedza. Nasza nauka, od teorii kwantowej po teorię chaosu, prowadzi nas do nieredukowalnej niepewności. Nie możemy optymalizować celów innych, niż te najbardziej trywialne; nawet nie wiemy co optymalizować. Nie możemy śledzić wszystkiego na bieżąco. Nie znajdziemy właściwej, zrównoważonej relacji z naturą, z samymi sobą, czy nawet z instytucjami, które sami tworzymy, jeśli będziemy jej szukać z pozycji wszechwiedzącego zdobywcy. (…)

Trudno jest zmierzyć się z niepewnością obnażoną przez system tym, którzy stawiają swoją tożsamość na pozycji wszechwiedzącego zdobywcy. Jeśli nie możesz czegoś zrozumieć, przewidzieć, ani skontrolować, co więc masz zrobić?

Myślenie systemowe prowadzi jednakże do innego wniosku, oczekującego, świecącego, oczywistego, jak tylko przestaje nas oślepiać iluzja kontroli. Mówi on, że jest wiele do zrobienia i to różnego typu. Przyszłości nie można przewidzieć ale może mieć jej wizję i wcielić ją w życie.

Systemów nie da się kontrolować ale można je projektować i przeprojektowywać. Nie możemy posuwać się naprzód z całkowitą pewnością zakładając świat bez zaskoczeń ale możemy spodziewać się niespodzianek, uczyć się od nich a nawet czerpać z nich korzyść. Nie możemy odcisnąć naszej woli na systemie. Możemy za to posłuchać, co ma nam do powiedzenia i odkryć, jak jego właściwości i nasze wartości korespondują ze sobą, przynosząc coś lepszego niż to, co mogłaby powołać wyłącznie nasza wola.

Nie możemy kontrolować systemów lub ich kształtować. Ale możemy z nimi zatańczyć!

Wiedziałam o tym w jakiś sposób, zanim zaczęłam studiować systemy. Nauczyłam się tańczyć z wielkimi siłami pływając kajakiem po bystrzach górskich rzek, uprawiając ogród, grając muzykę, jeżdżąc na nartach. Wszystkie te czynności wymagają przytomności, uwagi, świadomego uczestnictwa i bezpośredniej reakcji. Nigdy nie uświadomiłam sobie, że te same wymagania mają zastosowanie do pracy intelektualnej, do zawiadywania sprawami, zarządzania, do kontaktów z ludźmi.

Aż pojawiła się ta wiadomość, wynikająca z każdego modelu komputerowego, jaki kiedykolwiek zrobiliśmy. Skuteczne życie w świecie systemów wymaga od nas więcej niż zdolności obliczeniowej. Wymaga naszego człowieczeństwa jako całości – naszej racjonalności, zdolności odróżniania prawdy od fałszu, intuicji, współodczuwania, naszej wizji i moralności. (…)

1. Poczuj rytm
Zanim zakłócisz system w jakikolwiek sposób, obserwuj jego zachowanie. Czy będzie to utwór muzyczny, rwące wody potoku czy fluktuacje na rynku towarowym, przestudiuj beat. Jeśli to system społeczny, przyglądaj się jego działaniu. poznaj jego historię. Zapytaj ludzi, którzy byli przy tym dłużej, by ci powiedzieli, co się zdarzyło. (…)

Rozpoczęcie od zachowania się systemu wiedzie do analizy dynamicznej, nie statycznej-gdzie nie tylko „co poszło nie tak?”, ale i „jak do tego doszło?” oraz „ jakie zachowania są tu możliwe?” i „jeśli nie zmienimy kierunku działania, gdzie wylądujemy?” (…)

2. Wsłuchuj się w mądrość systemu
Wspomagaj i wzmacniaj siły i struktury, które pozwalają systemowi działać. Nie niszcz bezmyślną interwencją własnych zdolności samokontroli systemu. Zanim przyznasz sobie prawo do ulepszania, zwróć uwagę na wartości już obecne. (…)

3. Przewietrzaj swoje myślowe modele
Zawsze pamiętaj, że cokolwiek wiesz tak ty, jak ktokolwiek inny, to jedynie model. Wystaw go na krytykę. Zaproś innych do podważenia twoich założeń, dołóż cudze. Zamiast zostać mistrzem pojedynczego możliwego wytłumaczenia hipotezy czy modelu, zbierz ich tak wiele, jak to możliwe.

Uznaj je za dopuszczalne, aż nie znajdziesz dowodu, że któreś należy wyeliminować. W ten sposób będziesz emocjonalnie gotowy obserwować bezstronnie, nie opierając założeń na twej tożsamości. (…)

4. Pozostawaj skromny. Ucz się
Myślenie systemowe nauczyło mnie ufać intuicji bardziej, a racjonalności mniej, polegać na obydwu najbardziej, jak tylko potrafię, lecz być przygotowaną na niespodzianki. Praca nad systemami, z komputerem, w naturze, wśród ludzi, w organizacjach, nieustająco przypomina mi jak niekompletne są moje mentalne modele, jak bardzo złożony jest świat i jak wiele nie wiem.

To, co należy zrobić, jeśli brak nam wiedzy, to nie blefować ani nie nieruchomieć, lecz się uczyć. Sposobem tego uczenia się jest eksperyment, albo – jak chciał Buckminster Fuller – przez próby i błędy, błędy, błędy. W świecie systemów złożonych nie posuwa się do przodu wedle sztywnych, niezmiennych reguł. „Trzymaj kurs” tylko wtedy ma sens, jeśli jesteś pewien, że się na nim znajdujesz. Udawanie, że masz kontrolę, nawet, kiedy jej nie masz, jest przepisem nie tylko na popełnianie błędów ale i na nie uczenie się na nich. Kiedy robisz małe kroki, stale je monitorujesz, zmieniasz kurs, możesz dowiedzieć się więcej, dokąd zmierzasz. (…)

5. Szanuj i chroń informację
Osoba podejmująca decyzje nie może odnieść się do informacji, jakiej nie ma, nie może prawidłowo zareagować na nieprawidłowe dane, odpowiedzieć na czas, kiedy informacja jest spóźniona. Przypuszczam, że 99 procent, tego, co działa źle w systemach jest spowodowane błędną lub utracona informacją.

Gdybym mogła, dodałabym Jedenaste Przykazanie: Nie będziesz zniekształcał, opóźniał czy sekwestrował informacji. Możesz popsuć system przez zamulanie strumieni informacji. Możesz zaskakująco łatwo usprawnić system, jeśli dasz mu na czas dokładniejszą, pełniejszą informację. (…)

6. Umieść w systemie odpowiedzialność
Przyjrzyj się, w jaki sposób system wytwarza własne zachowanie. Zwróć uwagę na czynniki wyzwalające, wpływy zewnętrzne aktywujące taki a nie inny rodzaj zachowania. Niekiedy te zewnętrzne czynniki mogą być kontrolowane (jak redukcja patogenów w wodzie pitnej by powstrzymać rozprzestrzenianie się zakaźnej choroby). Niektóre nie dadzą się kontrolować. I niekiedy oskarżanie czy próba kontroli zewnętrznych wpływów zaciemnia łatwiejsze zadanie wzmocnienia odpowiedzialności w ramach systemu.

„Odpowiedzialność wrodzona” systemu oznacza, że został zaprojektowany tak, by sygnał o konsekwencjach podjętych decyzji trafił bezpośrednio, szybko i przekonująco do podejmujących decyzję. (…)

7. Stwórz politykę zwrotnych zasad dla zwrotnych systemów
(…) Jesteś w stanie zrozumieć, dlaczego dynamiczny, samo-kontrolujący się system nie może być zarządzany w statyczny, mało elastyczny sposób. Jest łatwiej, efektywniej i zazwyczaj dużo taniej projektować sposoby zawiadywania systemem, które zmieniają się, zależnie od jego stanu. Zwłaszcza tam, gdzie występuje niepewność, najlepszą metoda jest nie tylko sprzężenie zwrotne, lecz jego meta postać, w której pętle sprzężenia można zmienić, skorygować, powiększyć. To metody, które zaprojektowały i wprowadziły uczenie się w ramy systemu zarządzania.

8. Skup się na tym, co ważne, nie tylko wymierne
Nasza kultura, z jej obsesją liczb, przekonuje nas, że to, co mierzalne, jest ważniejsze od niemierzalnego. Rozejrzyj się i zastanów, czy czynniki ilościowe, czy jakościowe w sposób istotny charakteryzują świat, w którym żyjesz.

Jeśli coś jest brzydkie, powiedz to. Jeśli jest tandetne, nieodpowiednie, nieproporcjonalne, niezrównoważone, degradujące moralnie, wyniszczające ekologicznie, poniżające, nie przepuszczaj tego. Nikt nie jest wstanie precyzyjnie zdefiniować albo zmierzyć sprawiedliwości, bezpieczeństwa, wolności, prawdy czy miłości. Nikt nie jest w stanie precyzyjnie zdefiniować albo zmierzyć żadnej wartości. Lecz jeśli nikt nie upomina się o nie, jeśli system nie jest zaprojektowany, by je wytwarzać, jeśli o nich nie mówimy, nie wskazujemy ich obecności lub braku, wtedy zanikają, przestają istnieć.

9. Działaj na rzecz całości
Nie wyolbrzymiaj części systemu lub podsystemów pomijając całość (…). Wzmacniaj totalne właściwości systemu, takie jak kreatywność, stabilność, różnorodność, wytrzymałość i zdolność równowagi, czy są łatwo mierzalne, czy nie.

Kiedy zastanawiasz się nad systemem, spójrz nań jako całość, nie analizując jedynie aspektu, który początkowo przyciągnął twoją uwagę. Zauważ, że specjalnie w krótkich okresach, zmiany całości mogą być przeciwstawne interesom części systemu. Pamiętajmy, że część nie przetrwa bez całości. (…)

10. Poszerzaj horyzonty czasowe
Oficjalny horyzont czasowy społeczeństwa industrialnego nie wychodzi poza następna elekcję czy okres zwrotu inwestycji bieżących. Horyzont czasu większości rodzin ciągle jeszcze sięga dalej, po życie dzieci czy wnuków. (…) Im dłuższa perspektywa, tym większe szanse na przetrwanie.

W ściśle systemowym sensie nie ma rozróżnienia na krótko i długo terminowość. Fenomena z różnorodnych skal czasowych zawierają się w sobie nawzajem. Działanie podjęte teraz przynosi efekty bezpośrednie i takie, które promieniują przez przyszłe dziesięciolecia. Doświadczamy obecnie konsekwencji działań wprawionych w ruch wczoraj oraz dekady i wieki temu. (…)

11. Poszerzaj horyzonty myślowe
(…) Obserwacja systemów jako całości wymaga więcej, niż tylko ‚interdyscyplinarności’, jeśli to słowo znaczy, jak zazwyczaj się je rozumie, zgromadzenie ludzi z różnych dyscyplin i pozwolenie na mówienie jeden przez drugiego. Interdyscyplinarna komunikacja działa jedynie, jeśli istnieje prawdziwy problem do rozwiązania, i jeśli przedstawicielom różnych dyscyplin bardziej zależy na rozwiązaniu problemu niż na akademickiej poprawności. Muszą przestawić się na tryb uczenia się, przyznać się do niewiedzy, chcieć dać się nauczyć, tak przez innych jak przez system.

Tak może się stać. Jest ożywcze, kiedy się zdarza.

12. Poszerzaj granice troszczenia się
Życie efektywne w świecie złożonych systemów oznacza poszerzanie nie tylko horyzontów czasowych i myślowych; ponad wszystko oznacza to poszerzenie horyzontu dbania. Oczywiście, istnieją po temu powody moralne. Jeśli argumenty moralne są nieodpowiednie, myślenie systemowe dostarcza powodów praktycznych, by podeprzeć moralne. Realny system jest połączony.
Żadna część ludzkości nie jest separowana zarówno od innych istot ludzkich, jak globalnego ekosystemu. W tym zintegrowanym świecie nie jest możliwe by twe serce działało, jeśli przestały pracować płuca, by twoja firma odniosła sukces, jeśli polegną jej pracownicy, by bogaci z Los Angeles odnieśli sukces, jeśli biedacy z tego miasta upadną, by Europie się powodziło, jeśli upadnie Afryka, czy by globalna ekonomia odniosła sukces, jeśli polegnie globalne środowisko. (…)

13. Świętuj złożoność
(…) Przyznajmy to, uniwersum to bałagan. Jest nielinearne, turbulentne, chaotyczne. Jest dynamiczne. Przebiega w czasie w trybie zachowań zmiennych, dążąc gdzie indziej, niż do uporządkowanej matematycznej równowagi. Jest samoorganizujące się i ewoluuje. Tworzy różnorodność, a nie uniformizację. To jest tym, co czyni świat ciekawym, co sprawia, że jest piękny , i co powoduje, że działa. (…)

14. Dąż do dobra
(…) Dystans pomiędzy zachowaniem pożądanym a faktycznym jest niewielki. Coraz mniej działań podejmuje się, by afirmować i wprowadzać idee. Dyskurs publiczny jest pełen cynizmu. Liderzy są w sposób widomy bezwstydnie amoralni lub niemoralni i nie można na nich liczyć. Idealizm jest ośmieszany. Wygłaszanie oświadczeń na temat poglądów moralnych jest podejrzane. Dużo łatwiej jest mówić o nienawiści niż o miłości. Wiemy, co robić z erozją celów. Nie ceń złych wiadomości bardziej, niż dobrych. I absolutnie trzymaj standard. (…)

Tu jesteśmy, w szczelinie pomiędzy rozumieniem, a działaniem. Myślenie systemowe jako takie nie może zmniejszyć tego rozziewu ale może zaprowadzić nas ku krawędzi myślenia analitycznego i powieść dalej, ku temu, co ludzki duch może i powinien zdziałać.

Donella H. Meadows, „Tańczący z systemami” (wyjątki z manuskryptu ostatniej, nieukończonej książki z 2001 roku). Dzięki uprzejmości Donella Meadows Institute (C)