(PL) Kurt Fleckenstein. Games Go On
   

(PL) 20-23.06.2012

(PL) Kurt Fleckenstein. Games Go On
   

(PL) 20-23.06.2012

Вибачте цей текст доступний тільки в “PL і “EN”.

(PL) O wystawie

(PL) Na fasadzie Centrum Sztuki WRO będzie można obejrzeć wyjątkowy mecz, zainscenizowany przez Fleckensteina zaledwie kilka dni wcześniej w Kijowie. Na boisku dziesięciu piłkarzy ubranych w historyczne stroje niemieckiej reprezentacji z 1941 r., nie przestrzegając reguł, z wielkim zapałem i entuzjazmem gra na dwie bramki. Piłkarze zamiast nazwisk i numerów na nazistowskich trykotach nadrukowane mają daty i miejsca masowych zbrodni popełnionych w XX i XXI wieku. W grze nie uczestniczy sędzia, nie ma też bramkarzy. Wśród grających znajduje się za to kilkoro nagich ludzi – kobiet i mężczyzn w różnym wieku – którzy podają sobie piłkę. Co rusz ktoś z nich, brutalnie sfaulowany przez grających Niemców, upada na ziemię i nieruchomieje, a wówczas na boisko wychodzą zmiennicy, by  za chwilę podzielić ich los. Kiedy upada ostatnia naga postać, wideo zapętla się i projekcja zaczyna się na nowo.

Praca Fleckensteina przypomina o masowej egzekucji ponad 33 tysięcy Żydów w podkijowskim Babim Jarze, dokonanej przez nazistów w 1941 r. Odnosi się również do tzw. Meczu Śmierci, który w 1942 r. odbył się w Kijowie między ukraińskim zespołem FC Start, złożonym głównie z piłkarzy Dynama Kijów pracujących w tamtejszej fabryce chleba, a niemieckimi żołnierzami, stając się legendą i inspiracją dla wielu późniejszych filmów i książek.

Tytuł projektu nawiązuje z kolei do tragicznych wydarzeń podczas Igrzysk Olimpijskich w Monachium w 1972 r.: kiedy w zamachu przeprowadzonym przez palestyńskich terrorystów zginęło 11 reprezentantów Izraela, Międzynarodowy Komitet Olimpijski zdecydował o nieprzerywaniu Igrzysk, używając stwierdzenia: The games must go on.

Pamięć o przeszłości przenika się z teraźniejszością, idee sportowej rywalizacji zderzają się z politycznymi rozgrywkami, a zasada fair play z narodową czy etniczną nienawiścią i ludobójstwem: ta gra toczy się ciągle i nie ma w niej wygranych: Babi Jar, Srebrenica, Hiroszima, Czeczenia, Ruanda, Kongo, Syria…